Dlaczego miejsce blokuje zakup na ostatniej prostej?
Bo przez cały proces decyzyjny klient myśli o maszynie, a nie o miejscu. Porównuje modele, liczy zwrot z inwestycji, rozmawia z leasingodawcą. Lokalizacja wydaje się szczegółem, który „się załatwi”. Tymczasem to ona decyduje, ile maszyna sprzeda, i to jej załatwienie trwa najdłużej.
Co konkretnie spowalnia?
Rozmowy z właścicielem terenu. Nawet jeśli ktoś jest chętny, potrzebuje czasu, żeby się zastanowić, porozmawiać z rodziną albo wspólnikiem, ustalić stawkę. Wspólnota mieszkaniowa potrzebuje uchwały, gmina wywieszenia wykazu nieruchomości.
Prąd. Jeśli w wybranym miejscu nie ma gniazda albo przyłącza, zaczyna się rozmowa z elektrykiem albo z zakładem energetycznym. Nowe przyłącze to temat na miesiące, nie na tygodnie.
Kolejka do maszyny startuje dopiero od zamówienia. Maszyny konfigurujemy pod konkretny projekt, więc czas realizacji liczy się od podpisania zamówienia. Rozsądny klient nie zamawia maszyny, dopóki nie wie, gdzie ją postawi. Każdy tydzień szukania miejsca po decyzji to tydzień dokładany do czasu oczekiwania na pierwszą sprzedaż.
Ile to kosztuje? Nic, jeśli liczyć tylko wydatki. Dużo, jeśli policzyć sprzedaż, która się nie odbyła. W kalkulacji Jajomatu na danych z realnego wdrożenia maszyna sprzedająca 300 jaj dziennie dawała 4 000–5 600 zł wyniku miesięcznie. Dwa miesiące szukania miejsca po podjęciu decyzji to 8 000–11 000 zł, które mogły już być na koncie. A jeśli przez to przesuniesz start z wiosny na późną jesień, tracisz też najlepszy sezon.
Porada na start: w chwili, gdy zaczynasz porównywać oferty maszyn, zacznij też objazd potencjalnych lokalizacji. Jedno nie blokuje drugiego, a w dniu decyzji możesz od razu złożyć zamówienie.
Jakie powinno być miejsce pod automat vendingowy?
Dobra lokalizacja musi spełnić dwa zestawy warunków. Sprzedażowe decydują, czy ludzie będą kupować. Techniczne decydują, czy maszyna w ogóle będzie działać. Miejsce, które spełnia tylko jeden zestaw, jest złym miejscem.
Warunki sprzedażowe
Ruch, ale ten właściwy. Liczy się nie liczba samochodów, które przejeżdżają, tylko liczba osób, które mogą się zatrzymać. Droga krajowa z ruchem tranzytowym sprzeda mniej niż lokalna droga, którą mieszkańcy codziennie wracają z pracy. Jeśli możesz wybierać, wybierz stronę drogi „w kierunku domu”: zakupy robimy w drodze powrotnej, nie rano w pośpiechu.
Miejsce do zatrzymania. Kierowca musi móc stanąć bezpiecznie i bez stresu, przynajmniej na 2–3 minuty. Zatoczka, parking sklepu, utwardzone pobocze. Jeśli żeby kupić jajka, trzeba stanąć na awaryjnych na zakręcie, klient zrobi to raz.
Widoczność. Automat musi być widoczny z odległości, która pozwala kierowcy zdecydować i zahamować. Maszyna schowana za żywopłotem albo w głębi podwórka sprzedaje tylko tym, którzy już o niej wiedzą.
Kontekst miejsca. Najlepiej sprzedają lokalizacje, do których ludzie i tak przychodzą: przy sklepie, kościele, szkole, przychodni, stacji paliw, przystanku. Automat nie musi wtedy budować ruchu od zera.
Masz miejsce, które chcesz wynająć? Odezwij się do nas. Połączymy Cię z osobami, które chcą postawić automat w Twojej okolicy.
Warunki techniczne
| Warunek | Dlaczego to ważne | Jak sprawdzić |
|---|---|---|
| Zasilanie 230 V | Maszyna chłodzi towar całą dobę, przedłużacz przez trawnik to nie jest rozwiązanie | Gniazdo w zasięgu kilku metrów, najlepiej z osobnym podlicznikiem do rozliczeń z właścicielem |
| Zasięg sieci komórkowej | Bez niego nie działa telemetria ani płatności kartą | Sprawdź zasięg LTE telefonem w tym konkretnym miejscu, nie na drodze obok |
| Utwardzone, równe podłoże | Maszyna waży kilkaset kilogramów i musi stać stabilnie | Kostka, beton lub płyta; na trawie trzeba wykonać fundament |
| Ochrona przed słońcem i deszczem | Pełne słońce od południa to wyższe zużycie prądu i obciążenie chłodzenia | Cień budynku, drzewa albo wiata |
| Oświetlenie | Zimą po 16:00 jest ciemno, a wtedy ludzie wracają z pracy | Lampa uliczna, oświetlenie parkingu albo własna lampa |
| Dojazd do uzupełniania | Ktoś będzie tu przyjeżdżał codziennie albo co kilka dni | Policz odległość od miejsca produkcji i możliwość podjechania autem z towarem |
| Bezpieczeństwo | Ryzyko wandalizmu i kradzieży | Monitoring w okolicy, ruch ludzi, oświetlenie |
Wymiary, wagę i pobór mocy konkretnej maszyny podajemy przy ofercie. Warto je mieć przy sobie, kiedy oglądasz lokalizację, bo pozwalają od razu ocenić, czy maszyna się zmieści i czy podłoże ją utrzyma.
Porada na start: zanim porozmawiasz z właścicielem, spędź w tym miejscu godzinę między 16:00 a 18:00 w dzień powszedni. Policz, ile aut się zatrzymuje i ile osób przechodzi. To najtańsze badanie rynku, jakie możesz zrobić.
Jakie formalności trzeba załatwić?
Dobra wiadomość na początek: sam automat nie wymaga pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Od 19 września 2020 r. Prawo budowlane (art. 29 ust. 2) zwalnia z obu obowiązków m.in. automaty sprzedające i wszelkie automaty do wykonywania usług o wysokości do 3 m włącznie. Inaczej może być z wiatą, fundamentem albo nowym przyłączem prądu: te elementy sprawdź osobno w starostwie.
Co zostaje do załatwienia, zależy od tego, czyj jest grunt.
Twój własny grunt. Najprostszy wariant. Sprawdź tylko miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i to, czy gmina ma uchwałę krajobrazową. Ta druga może ograniczać reklamy, a oklejona maszyna z logo i hasłem bywa tak traktowana.
Grunt prywatny, cudzy. Potrzebujesz pisemnej umowy dzierżawy albo najmu z właścicielem. Ustna zgoda sąsiada to za mało, jeśli maszyna kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych i będzie tam stać latami. Co w tej umowie zapisać, opisuję niżej.
Grunt gminny. Gmina może wydzierżawić kawałek terenu, np. przy przystanku czy w centrum wsi. Umowę do 3 lat co do zasady zawiera bez przetargu, ale najpierw musi wywiesić wykaz nieruchomości przeznaczonych do dzierżawy na 21 dni. Licz się więc z miesiącem albo dwoma od pierwszej rozmowy do podpisania umowy.
Pas drogowy. Jeśli wybrane miejsce leży w pasie drogi publicznej (pobocze, chodnik, zatoka), potrzebujesz zezwolenia na zajęcie pasa drogowego od zarządcy drogi. Przy drodze gminnej to wójt lub burmistrz, przy powiatowej zarząd powiatu, przy wojewódzkiej zarząd województwa, przy krajowej GDDKiA. Za zajęcie pasa płacisz opłatę określoną w decyzji, a za zajęcie bez zezwolenia karę w wysokości dziesięciokrotności opłaty. Jeśli masz alternatywę na gruncie prywatnym tuż obok, zwykle szybciej i taniej będzie wybrać ją.
Wspólnota lub spółdzielnia mieszkaniowa. Osiedle to dobry ruch, ale decyzja o oddaniu części nieruchomości wspólnej w dzierżawę wymaga zwykle uchwały właścicieli albo zgody zarządu spółdzielni. Zapytaj zarządcę, kiedy jest najbliższe zebranie.
Niezależnie od gruntu pamiętaj o formalnościach sanitarnych. Przy sprzedaży produktów pochodzenia zwierzęcego (jaja, mleko) miejsce sprzedaży zgłaszasz powiatowemu lekarzowi weterynarii, przy pozostałej żywności sanepidowi. Szczegóły dla jaj opisaliśmy w kalkulacji Jajomatu.
Porada na start: zanim zaczniesz negocjować, znajdź w geoportalu numer działki i zapytaj w urzędzie gminy, czyja jest. Dzięki temu od razu wiesz, czy rozmawiasz z osobą prywatną, gminą czy zarządcą drogi.
Gdzie szukać miejsca i z kim rozmawiać?
Najlepsze lokalizacje rzadko są ogłaszane. Rzadko kto wystawia na OLX „miejsca pod automat przy sklepie”. Trzeba je znaleźć samemu, a potem przekonać właściciela, że mu się to opłaca.
| Gdzie szukać | Z kim rozmawiać | Co możesz zaproponować |
|---|---|---|
| Parking sklepu spożywczego lub marketu | Właściciel sklepu albo zarządca obiektu | Czynsz i dodatkowy ruch klientów, którzy przy okazji wejdą do sklepu |
| Stacja paliw (niezależna) | Właściciel stacji | Czynsz, sprzedaż całodobowa bez obciążania personelu |
| Teren przy kościele, remizie OSP, świetlicy | Proboszcz, prezes OSP, sołtys | Czynsz albo wsparcie lokalnej wspólnoty |
| Centrum wsi, okolice przystanku | Urząd gminy (referat gospodarki nieruchomościami), sołtys | Dzierżawa na warunkach gminy, lokalny produkt dostępny dla mieszkańców |
| Osiedle mieszkaniowe | Zarządca nieruchomości, zarząd wspólnoty lub spółdzielni | Czynsz dla wspólnoty, świeże produkty pod blokiem |
| Zakład pracy, biurowiec | Dział administracji lub HR | Udogodnienie dla pracowników bez kosztów dla firmy |
| Przychodnia, szkoła, ośrodek sportowy | Dyrektor lub zarządca obiektu | Czynsz, ruch rodziców i pacjentów w stałych godzinach |
| Działka prywatna przy ruchliwej drodze | Właściciel działki | Stały dochód z kawałka terenu, którego nie używa |
Osobno warto wspomnieć o sołtysie. W małych miejscowościach to on wie, kto ma działkę przy drodze, który sklep szuka dodatkowego dochodu i gdzie gmina planuje parking. Jedna rozmowa z sołtysem potrafi zastąpić tydzień objazdów.
Idziesz do właściciela z gotową propozycją, nie z prośbą. Powiedz, ile miejsca potrzebujesz (w praktyce kilka metrów kwadratowych), ile płacisz miesięcznie, jak rozliczysz prąd i kto odpowiada za porządek wokół maszyny. Właściciel, który dostaje konkret, decyduje szybciej.
Porada na start: szukaj od razu dwóch, trzech lokalizacji, nie jednej. Jeśli pierwsza rozmowa się przeciągnie albo właściciel zmieni zdanie, nie zaczynasz od zera.
Co zapisać w umowie dzierżawy?
Umowa o kawałek parkingu wydaje się formalnością, dopóki właściciel nie sprzeda sklepu albo nie zmieni zdania po roku. Wtedy okazuje się, że to ona chroni Twoją inwestycję. Minimum, które powinno się w niej znaleźć:
- Czas trwania nie krótszy niż finansowanie. Jeśli bierzesz maszynę w leasing na 5 lat, a dzierżawę podpisujesz na rok, przez kolejne 4 lata ryzykujesz przeprowadzkę. Celuj w umowę na czas określony, zbliżony do okresu leasingu, albo z długim okresem wypowiedzenia.
- Okres wypowiedzenia. Przy umowie bezterminowej minimum 3 miesiące. Tyle potrzebujesz, żeby znaleźć nowe miejsce i przewieźć maszynę.
- Czynsz i jego waloryzacja. Kwota miesięczna, termin płatności i zasada podwyżek (np. raz w roku o wskaźnik inflacji).
- Rozliczenie prądu. Ryczałt w czynszu albo rozliczenie według podlicznika. Drugi sposób jest uczciwszy dla obu stron.
- Dokładne miejsce. Szkic albo zdjęcie z zaznaczonym miejscem maszyny i dostępem do gniazda.
- Dostęp do maszyny. Prawo do dojazdu i uzupełniania towaru o każdej porze, także w weekendy i święta.
- Branding i oznakowanie. Zgoda na oklejenie maszyny, ewentualną tablicę przy drodze albo strzałkę kierunkową.
- Odpowiedzialność i ubezpieczenie. Kto odpowiada za szkody, kto ubezpiecza maszynę, kto sprząta wokół niej.
- Co się dzieje przy sprzedaży nieruchomości. Zapis, że umowa obowiązuje także nowego właściciela albo daje Ci odpowiednio długi czas na przeniesienie maszyny.
Nie musisz pisać umowy od zera. Klientom, którzy kupują maszynę, podpowiadamy, na co zwrócić uwagę. Przy większych kwotach albo gruncie gminnym warto, żeby umowę przejrzał prawnik.
Porada na start: wstępną, pisemną zgodę właściciela terenu załatw jeszcze przed decyzją o zakupie. Wystarczy list intencyjny albo mail z akceptacją warunków. Wtedy złożenie zamówienia nie czeka już na nic.
Jak ułożyć szukanie miejsca równolegle z zakupem maszyny?
Nie chodzi o to, żeby najpierw mieć miejsce, a potem myśleć o maszynie. Chodzi o to, żeby oba procesy szły obok siebie i spotkały się w dniu podpisania umowy.
- Pierwsza rozmowa o maszynie. Wypisz 2–3 potencjalne lokalizacje. Nawet jeśli to tylko „parking przy sklepie pana Kowalskiego”.
- Porównywanie ofert i kalkulacja. Objedź te miejsca, sprawdź prąd, zasięg, podłoże. Spędź godzinę na liczeniu ruchu w najlepszej z nich.
- Wybór maszyny. Porozmawiaj z właścicielem terenu. Jeśli to gmina albo wspólnota, złóż wniosek już teraz, bo procedura potrwa.
- Akceptacja oferty i wniosek leasingowy. Miej pisemną, choćby wstępną zgodę właściciela. Jeśli potrzebny jest elektryk albo fundament, umów wykonawcę.
- Podpisanie umowy na maszynę. Podpisz umowę dzierżawy. Do dostawy przygotuj podłoże, gniazdo i ewentualną wiatę.
- Dostawa i montaż. Maszyna jedzie od razu na przygotowane miejsce i zaczyna sprzedawać.
Podsumowanie
Maszynę da się wybrać w tydzień. Miejsce często zajmuje kilka tygodni, a przy gruncie gminnym albo nowym przyłączu prądu nawet kilka miesięcy. Dlatego im wcześniej zaczniesz go szukać, tym szybciej od decyzji przejdziesz do pierwszej sprzedaży.
I jeszcze jedno: lokalizacja to nie tylko formalność do odhaczenia. To najważniejsza zmienna w kalkulacji opłacalności. Ta sama maszyna w dwóch różnych miejscach może dawać zupełnie inny wynik.