BLOG PRIMEVEND - EDUKACJA

Czy Jajomat ma sens na Twojej fermie? Co pokazuje badanie 50 producentów jaj w Polsce.

1. O CZYM JEST TEN WPIS?
Z raportu dowiesz się czy automat do sprzedaży jaj ma sens ekonomiczny dla polskiej fermy. Opieramy się na ankiecie wśród 50 producentów i 8 pogłębionych rozmowach, a nie na katalogu producenta maszyn.
2. DLA KOGO JEST TEN WPIS?
Ten artykuł jest dla Ciebie, jeśli:
01
Prowadzisz gospodarstwo produkujące jaja.
02
Zastanawiasz się, czy inwestycja w Jajomat ma dla Ciebie sens ekonomiczny.
03
Słyszałeś o Jajomatach i chciałbyś dowiedzieć się o tym, jak postrzega je Twoja branża.
3. CZEGO SIĘ DOWIESZ Z TEGO WPISU?
01
jak producenci jaj oceniają wysokość marży, w zależności od rynku zbytu i wielkości produkcji
02
jak kształtuje się sens ekonomiczny zakupu Jajomatu w zależności od wielkości gospodarstwa
03
jakie obawy mają producenci jaj przed zakupem Jajomatu
04
jakie problemy ze sprzedażą jaj rozwiązuje, a jakich nie rozwiązuje Jajomat
4. SPIS TREŚCI
Kliknij w interesujący Cię obszar

Raport powstał na podstawie badania ankietowego 50 producentów jaj w Polsce i 8 pogłębionych rozmów, przeprowadzonych przez PrimeVend Systems.

Zaczynaliśmy to badanie z założeniem, które wydawało się oczywiste: producenci są niezadowoleni z marż w hurcie, więc szukają kanału, w którym zarobią więcej. Dane szybko to założenie zweryfikowały. Marża w hurcie dla większości jest w porządku. Problem leży gdzie indziej, a jajomat może być odpowiedzią na niego, tyle że z innego powodu, niż sądziliśmy

Czy jajomat się opłaca? Najważniejsze wnioski z badania

Krótka odpowiedź: jajomat się opłaca, jeśli Twoim problemem jest koszt i czas obsługi sprzedaży bezpośredniej, a automat stanie w miejscu z realnym ruchem. Nie opłaci się, jeśli liczysz, że zastąpi dobrze działający hurt.

  • Jajomat rozwiązuje problem z ludźmi, a nie z marżą. 64% producentów ocenia marżę w hurcie neutralnie lub dobrze. Główną barierą sprzedaży bezpośredniej jest koszt zatrudnienia sprzedawcy, który wskazało 60% ankietowanych.
  • Największy sens ma dla mniejszych i średnich ferm, które już sprzedają bezpośrednio. Wśród gospodarstw do 50 000 jaj miesięcznie sceptyków jest 14%. Wśród największych producentów jest ich 46%.
  • Producenci znają jajomaty, ale nie znają ich liczb. 74% zetknęło się z jajomatem, a 72% mówi, że brakuje im konkretnych danych o opłacalności.
  • O opłacalności decyduje lokalizacja i logistyka, a nie sama maszyna. Ryzyko, że inwestycja się nie zwróci, martwi 68% producentów, a wandalizm 54%. Przy dużej skali dochodzi częstotliwość uzupełniania automatu.
  • Oczekiwania co do zwrotu bardzo się różnią. W wywiadach padały odpowiedzi od roku do 3–5 lat. Dlatego zwrot trzeba liczyć dla konkretnej lokalizacji, a nie przyjmować średniej.
  • Poza zwrotem liczy się marka. Automat pod nazwą Twojej fermy daje stałych klientów i cenę niezależną od pośrednika. To jednak premia do rachunku, a nie jego zamiennik.

1. Kto brał udział w badaniu

Ankietę wypełniło 50 producentów jaj z całej Polski, dość równo rozłożonych pod względem skali produkcji: 28% to małe gospodarstwa (do 50 000 sztuk miesięcznie), 24% średnie (50 000–200 000), 20% większe (200 000–1 000 000) i 28% duzi producenci przemysłowi (powyżej 1 000 000 sztuk miesięcznie). Do tego doszło 8 pogłębionych wywiadów.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli szukasz tu odpowiedzi uniwersalnej dla „producenta jaj”, nie znajdziesz jej. W tej grupie są gospodarstwa bardzo różnej wielkości, a jak zobaczysz dalej, to właśnie skala produkcji najmocniej decyduje o tym, czy Jajomat ma sens akurat u Ciebie.

Marża w hurcie nie jest problemem (i to zmienia rozmowę o Jajomacie)

Zapytani o kanał, który daje dziś najwyższą marżę na jajku, respondenci w 56% wskazali sprzedaż bezpośrednią: do sklepów lokalnych i gastronomii albo do klienta końcowego. Hurt i sieci handlowe wskazało 40%. To nie zaskakuje, bo krótszy łańcuch zwykle zostawia producentowi więcej.

Ważniejsze jest jednak, jak producenci oceniają samą marżę w hurcie. 24% ocenia ją wysoko, 40% neutralnie, a tylko 24% nisko lub bardzo nisko (pozostałe 12% nie sprzedaje do hurtu). Razem 64% ocen jest neutralnych albo pozytywnych. Wśród tych, którzy do hurtu sprzedają, to 73%.

Rozmowy pogłębione mówią to samo. Pięciu rozmówców stwierdziło, że rentowność ich produkcji w ostatnich dwóch, trzech latach się poprawiła, w kilku przypadkach wyraźnie. Jeden z rozmówców ujął to tak: po piętnastu latach dołka ostatnie lata są dla producentów korzystne. Owszem, większość uważa, że handel bierze nieproporcjonalnie dużą część marży. Ale to ocena tego, jak podzielony jest tort, a nie sygnał, że ich biznes się nie spina.

Ciekawe jest też to, że zainteresowanie Jajomatem nie bierze się z niezadowolenia z hurtu. Wśród osób, które oceniają marżę w hurcie nisko, przyszłość tego kanału widzi 67%. Wśród oceniających neutralnie: 75%. Wśród zadowolonych: 50%.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli hurt u Ciebie działa, Jajomat nie ma go zastępować i nikt rozsądny nie powinien Ci go tak sprzedawać. To dodatkowy kanał obok tego, co już masz. Jego opłacalność liczysz osobno, na konkretnej lokalizacji, a nie w kontrze do marży z hurtu.

Największy koszt sprzedaży bezpośredniej to ludzie

68% badanych producentów prowadzi (lub prowadziło) sprzedaż bezpośrednią do klientów detalicznych. 32% traktuje ją jako ważny element biznesu, 36% robi to na bardzo małą skalę. Tylko 22% nie robi tego wcale i nie planuje.

Sprzedaż bezpośrednia nie jest więc dla producentów czymś egzotycznym. Pytanie brzmi raczej, co ją ogranicza. Zapytani o największe bariery sprzedaży w sklepie stacjonarnym lub na targowisku, respondenci wskazali przede wszystkim koszt zatrudnienia sprzedawcy: 60%. To jedyna bariera, którą zaznaczyła więcej niż połowa ankietowanych. Logistykę i czas obsługi klienta wskazało 34%, ograniczone godziny otwarcia 32%, trudny dojazd klientów na fermę 20%.

W rozmowach pogłębionych temat ludzi wracał częściej niż jakikolwiek inny. Rosnąca płaca minimalna, trudność ze znalezieniem kogokolwiek do pracy, oczekiwania płacowe oderwane od doświadczenia. Jeden z producentów sprzedających bezpośrednio do około 350 sklepów i restauracji policzył, że utrzymanie pracownika i miejsca na kiosku to dziś koszt rzędu 10 tysięcy złotych, a „na obsługę tej sprzedaży potrzebujemy te cztery osoby”. Inny skwitował krótko: „Nikt nie chce pracować”.

W odpowiedziach otwartych pojawiły się też koszty wynajęcia lokalu, biurokracja, przepisy weterynaryjne i konkurencja tanich jaj z importu. Kilku respondentów zaznaczyło, że nie prowadzi sprzedaży detalicznej, a jeden, że w ogóle nie wolno mu sprzedawać bezpośrednio.

Co to oznacza dla Ciebie

To jest dokładnie ten punkt, w którym Jajomat wchodzi do gry. Nie potrzebuje sprzedawcy, sprzedaje 24 godziny na dobę i nie wymaga Twojej obecności w konkretnych godzinach. Jeśli to właśnie koszt ludzi blokuje Twoją sprzedaż bezpośrednią, warto policzyć Jajomat na liczbach Twojej fermy. Jeśli blokuje Cię coś innego, na przykład umowa z odbiorcą, przepisy albo brak popytu w okolicy, Jajomat tego nie zmieni.

Rolnicy znają Jajomaty. Brakuje im tylko kontekstu

Zapytani, z jakimi formami sprzedaży bezobsługowej żywności się spotkali, aż 74% respondentów wskazało Jajomaty. To więcej niż automaty z kawą i przekąskami (72%) i wyraźnie więcej niż mlekomaty (54%). Tylko 8% nie zetknęło się z żadną formą sprzedaży bezobsługowej. W odpowiedziach otwartych pojawiły się też Chlebomaty, Kwiatomaty i automaty z warzywami.

Pytanie o poziom wiedzy w branży daje podobny obraz. 84% ocenia świadomość tego rozwiązania jako średnią albo powszechną. Tylko 16% uważa, że słyszało o nim niewielu producentów. Ale 72% wybrało konkretną odpowiedź: świadomość jest średnia, tylko brakuje konkretnych danych o opłacalności. Producenci wiedzą, że coś takiego istnieje. Nie wiedzą, czy to się opłaca.

Co to oznacza dla Ciebie

To dokładnie ta luka, którą musisz wypełnić przed decyzją. Nie przekonuj się samą koncepcją „24/7 bez sprzedawcy”, bo brzmi dobrze w każdej branży. Zażądaj od dostawcy konkretnych liczb: kosztu urządzenia, szacowanego czasu zwrotu dla lokalizacji podobnej do Twojej i realnego wolumenu sprzedaży z działających już automatów. Jeśli dostawca nie potrafi tego pokazać, to sam w sobie jest sygnał ostrzegawczy.

Czego obawiają się producenci (i co z tym zrobić)

Zapytani o obawy przed inwestycją w Jajomat, respondenci wskazali przede wszystkim koszt urządzenia i ryzyko, że inwestycja się nie zwróci (68%), oraz wandalizm lub zniszczenie maszyny (54%). To dwie obawy, które podziela więcej niż połowa ankietowanych. Pozostałe są w mniejszości: brak wiary, że klienci będą kupować jajka z automatu, wskazało 42%, a awaryjność lub trudną obsługę 36%. Innymi słowy, 58% producentów nie ma wątpliwości, że popyt istnieje, a 64% nie obawia się techniki.

Sprawdziliśmy, czy te obawy różnią się w zależności od wielkości gospodarstwa. Wandalizmu obawiają się wszyscy, a najmniejsi nawet częściej (64%) niż najwięksi (43%). To lęk związany z tym, że maszyna stoi bez nadzoru i w miejscu publicznym, a nie ze skalą biznesu.

Inaczej rozkłada się obiekcja, której nie było na liście, a wróciła w odpowiedziach otwartych: logistyka i częstotliwość uzupełniania automatu. Ten wątek pojawił się wyłącznie u producentów od 200 000 sztuk miesięcznie wzwyż. Jeden z nich policzył to wprost: automat mieści około 500 jajek, a tyle sprzedaje się ręcznie w ciągu godziny w szczycie, więc częsty dojazd i wymiana towaru mogą zjeść całą opłacalność. W odpowiedziach otwartych padły też pytania o przyłącze prądu, nadzór sanepidu i o to, czy klienci zaakceptują płatność kartą zamiast gotówki.

Co to oznacza dla Ciebie

Obawa o wandalizm jest uzasadniona, ale da się ją zaadresować konkretnie: dobrze widoczna i ruchliwa lokalizacja, kamera z rejestratorem, alert w telefonie, gdy przy maszynie dzieje się coś podejrzanego, i ubezpieczenie urządzenia. Zapytaj dostawcę o każdy z tych elementów, zanim podpiszesz umowę. Jeśli prowadzisz większe gospodarstwo i martwi Cię czas uzupełniania, policz to najpierw na kartce: ile jaj dziennie sprzedaje jeden automat w podobnej lokalizacji, ile razy w tygodniu trzeba go uzupełnić i ile to kosztuje Twojego czasu albo czasu pracownika.

Kto wierzy w ten kanał

Zapytani, czy Jajomaty będą zyskiwać na popularności w Polsce, respondenci w 53% odpowiedzieli „tak, ale tylko w dużych miastach”, a 14% jest zdecydowanie przekonanych, że to przyszłość sprzedaży bezpośredniej. Razem 67% widzi dla tego kanału przyszłość. Sceptyków („Polacy wolą tradycyjny handel”) jest 29%.

Większość jest więc na tak, choć zwykle warunkowo. Najciekawszy wynik pojawia się, gdy podzielimy odpowiedzi według skali produkcji. Wśród najmniejszych gospodarstw (do 50 000 sztuk miesięcznie) sceptyczne jest tylko 14%, a 21% jest zdecydowanie przekonanych. Wśród największych producentów (powyżej 1 000 000 sztuk) proporcje się odwracają: 46% sceptyków i nikt zdecydowanie przekonany.

Co to oznacza dla Ciebie

To nie jest ocena, kto ma rację, tylko sygnał dopasowania do modelu biznesowego. Jeśli masz dużą, poukładaną sprzedaż hurtową, Jajomat będzie dla Ciebie kanałem pobocznym o niepewnym zwrocie, a Twój sceptycyzm ma ekonomiczne uzasadnienie. Jeśli jesteś mniejszym gospodarstwem, które już sprzedaje jajka sąsiadom albo na targu, Jajomat może być naturalnym rozszerzeniem tego, co już robisz, tylko bez stania przy straganie od świtu do zmierzchu.

Jajomat to nie tylko zarobek na automacie

Gdy zestawimy wszystkie wątki, wychodzi obraz inny niż ten, z którym zaczynaliśmy. Producenci nie uciekają od hurtu, bo ten w większości działa. Sprzedaż bezpośrednia daje wyższą marżę, ale jest droga w obsłudze, głównie przez ludzi. Jajomat odpowiada na ten konkretny koszt: usuwa sprzedawcę i sztywne godziny otwarcia.

Jest też druga strona, o której w rozmowach o Jajomatach mówi się rzadziej. Automat z jajkami z Twojej fermy to nośnik Twojej marki w miejscu, gdzie klient bywa codziennie. To bezpośrednia relacja z kupującym, bez pośrednika, który ustala cenę na półce. Jeden z rozmówców patrzy na to właśnie w ten sposób: liczy się dla niego to, że „mamy tego stałego klienta, który cały czas przychodzi i cena jest bardziej stabilna”. Inny zauważył, że dzięki automatowi „część tego zysku, którą pobierają sklepy, zostaje u nas w gospodarstwie”.

Automat ma też przewagę, której nie ma sklep przy fermie: można go przestawić. Jeden z producentów opisał to bardzo praktycznie. Stawia maszynę, obserwuje sprzedaż przez pół roku albo rok, a „tam, gdzie nie idzie, zabieramy go. Szukamy innego miejsca”.

Jajomat nie rozwiązuje jednak wszystkiego. Zostają pytania o lokalizację i popyt w konkretnym miejscu, o logistykę uzupełniania przy większej skali i o formalności: przyłącze prądu, wymagania sanitarne, zgody. Do tego dochodzi świeżość. Klient musi wiedzieć, że jajka są świeże, zanim podejdzie do maszyny, a nie dopiero przy niej.

Co to oznacza dla Ciebie

Policz Jajomat w dwóch kategoriach. Pierwsza to twardy zwrot: sprzedaż minus koszty uzupełniania, serwisu i miejsca. Druga to wartość, której nie widać od razu w tabelce: rozpoznawalność Twojej marki, stali klienci i niezależność od ceny dyktowanej przez pośrednika. Jeśli pierwsza kategoria się nie spina, druga jej nie uratuje. Jeśli się spina, druga jest premią. A świeżość komunikuj wprost: data ostatniego załadunku na ekranie automatu kosztuje niewiele i odpowiada na pierwsze pytanie klienta.

Myślisz nad zakupem Jajomatu? Odwieź stronę Jajomatów, sprawdź dostępne modele i konfiguracje i skorzystaj z naszego kalkulatora opłacalności inwestycji.

Czy Jajomat się opłaca? Wnioski z rozmów pogłębionych

Ankietę uzupełniliśmy 8 pogłębionymi wywiadami. Liczby z ankiety pokazują, co myślą producenci. Rozmowy pokazują, dlaczego tak myślą.

Rozmowy potwierdzają obraz z ankiety. Pięciu rozmówców ocenia ostatnie lata jako lepsze dla rentowności. Większość dobrze lub przyzwoicie ocenia współpracę z odbiorcami, choć jeden z rozmówców wprost przyznaje: „Sieci handlowe omijam szerokim łukiem”. Za to temat ludzi wraca u prawie każdego, kto kogokolwiek zatrudnia: od rosnącej płacy minimalnej po brak chętnych do pracy przy jajach.

Stosunek do samego Jajomatu jest raczej pozytywny. Pięciu rozmówców mówi o nim wprost dobrze, dwóch jest neutralnych („nie wiem, nigdzie nie praktykowałem”), jeden nie chce się tym zajmować, bo ktoś musiałby automat regularnie uzupełniać. Jeden zastrzega, podobnie jak ankietowani, że to się sprawdzi w większych miastach, a w mniejszych „na pewno nie zda egzaminu”.

Obawy też pokrywają się z ankietą, ale rozmowy dodają im konkretu. Wandalizm pojawia się u połowy rozmówców. Jedna z producentek widzi maszynę tylko w miejscu z kamerą, przy przelotowej drodze albo przy sklepie. Do tego dochodzi awaryjność, nieregularne dostawy i to, że „klienta trzeba przyzwyczaić” do nowej formy zakupu. Jeden z rozmówców postawił sprawę uczciwie: obsługa automatu to też praca i „nie da się bez zatrudnienia człowieka”, który będzie ładował i wymieniał towar.

Najbardziej rozjeżdżają się oczekiwania co do czasu zwrotu z inwestycji. Odpowiedzi wahają się od roku („w roku czasu by się udało”), przez dwa lata, po trzy do pięciu lat, a jedna osoba podała 12 lat. Dwie osoby mówią wprost, że przy swojej skali w tak drogą maszynę by nie inwestowały.

Co to oznacza dla Ciebie

Zanim zaczniesz liczyć zwrot z inwestycji, zdecyduj, jakim typem kupującego jesteś. Jeśli szukasz szybkiego zwrotu z jednej maszyny, licz w miesiącach i wymagaj od dostawcy konkretnej prognozy sprzedaży dla Twojej lokalizacji. Jeśli myślisz o kilku automatach jako elemencie budowania własnej marki, dłuższy horyzont może mieć sens, o ile buduje coś więcej niż pojedynczą transakcję.

Najbardziej praktyczny wniosek z rozmów dotyczy tego, czego rolnicy oczekują od samej oferty. Serwis wskazało sześciu z ośmiu rozmówców, ubezpieczenie pięciu, a jeden z rozmówców dorzucił coś, o co ankieta nie pytała: szkolenie z obsługi urządzenia dla własnych pracowników, „żeby nie polegać tylko i wyłącznie na serwisie”.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli rozmawiasz z dostawcą Jajomatu, nie kupuj samej maszyny. Zapytaj o serwis, ubezpieczenie i krótkie szkolenie operacyjne jako o elementy jednego pakietu, a nie dodatki do dokupienia później. Producenci w tej samej sytuacji co Ty uznali je za podstawę, nie za opcję.

Czy Jajomat się opłaca? Podsumowanie

Rynek nie jest ani tak gotowy, jak sugerowałaby popularność słowa „jajomat”, ani tak niegotowy, jak można by sądzić po pierwszej reakcji sceptyków. Producenci znają tę kategorię, w większości są zadowoleni z obecnych kanałów i nie szukają ratunku przed hurtem. Szukają sposobu, żeby sprzedawać bezpośrednio taniej, bez etatu przy ladzie.

Jajomat rozwiązuje konkretnie trzy rzeczy: koszt zatrudnienia sprzedawcy, sztywne godziny otwarcia i konieczność Twojej fizycznej obecności. Daje też coś, czego nie widać od razu w wyliczeniach: kontakt z klientem pod własną marką. Nie rozwiązuje lokalizacji, popytu w danym miejscu ani ryzyka wandalizmu. Te trzeba zaadresować osobno i konkretnie, najlepiej przed podpisaniem umowy, a nie po.

Jeśli prowadzisz mniejsze lub średnie gospodarstwo, już sprzedajesz bezpośrednio i czujesz, ile kosztuje robienie tego ręcznie, warunki wyglądają u Ciebie obiecująco. Warto poprosić dostawcę o konkretne liczby dla Twojej lokalizacji. Jeśli jesteś dużym producentem z poukładaną sprzedażą hurtową, Jajomat będzie raczej kanałem pobocznym albo narzędziem budowania marki, i to też jest w porządku, o ile wchodzisz w to ze świadomością, ile kosztuje uzupełnianie automatu przy Twojej skali.

Nie mamy złudzeń, że to badanie rozstrzyga temat raz na zawsze. 50 ankiet i 8 rozmów to solidna, ale nie ostateczna próba. Wystarcza jednak, żeby powiedzieć uczciwie: Jajomat to nie cudowny produkt, tylko konkretne narzędzie do konkretnego problemu. Jeśli ten problem masz, warto policzyć, czy Ci się opłaci.

Sprawdź nasze maszyny

POROZMAWIAJMY
Zanim podejmiesz decyzję, porozmawiajmy o Twoim biznesie.
Powiedz nam, ile produkujesz, komu dziś sprzedajesz i jakie masz opakowania — a my szczerze powiemy, czy to ma sens teraz, czy lepiej wrócić do tematu za jakiś czas.
KONTAKT
Porozmawiajmy
o Twoim biznesie.

Napisz do nas — dobierzemy konfigurację, odpowiemy na pytania i przygotujemy wycenę.

Email Action Unread Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Ecology Globe Hand Streamline Icon: https://streamlinehq.com
Obsługujemy
Całą Europę
Workflow Coaching Stopwatch Hand Streamline Icon: https://streamlinehq.com

Odpowiadamy
W maksymalnie 8 godzin